W niedzielnym spotkaniu naszej drużyny z gośćmi padł wynik 6:2, ale droga do zwycięstwa była daleka od łatwej. Już w pierwszych 20 minutach przyjezdni zaskoczyli nas dwóch golami, a mimo starań nie potrafiliśmy znaleźć drogi do siatki. Kluczowy moment nastąpił około 30. minuty, gdy bramkarz rywali otrzymał czerwoną kartkę. Od tego czasu nasze ataki nabrały tempa i jeszcze przed przerwą zdobyliśmy dwa gole, wyrównując stan meczu na 2:2.
Po zmianie stron przejęliśmy inicjatywę i systematycznie dokładaliśmy kolejne trafienia – w sumie cztery w drugiej połowie. Goście próbowali kontratakować, ale nasza defensywa i bramkarz zachowali czujność, nie pozwalając na więcej. Dla naszej drużyny bramki zdobyli: Jakub Kazaniecki (dwie), kapitan Łukasz Kuczera, Kuba Smołka, Kacper Kowalczyk oraz młody Czesław Wojciechowski.
Kluczowe momenty
- 0:2 po 20 minutach – goście wykorzystali zamieszanie w naszej obronie.
- 30. minuta – czerwona kartka dla bramkarza gości, co zmieniło obraz gry.
- Do przerwy 2:2 – dwa gole dla naszej drużyny.
- Druga połowa – cztery trafienia i pełna kontrola nad meczem.
Zwycięstwo to efekt determinacji i konsekwentnej gry, mimo trudnego początku. Kibice mogli być dumni z postawy zespołu, który nie poddał się po stracie dwóch goli.
Źródło: LKS Lyski
Fot. facebook.com

